
Adrspach – czyli miasto w skałach – musisz je koniecznie zobaczyć!
25 kwietnia 2025
Zamek Księcia Henryka – jak dojść, atrakcje w okolicy, ciekawostki
25 lipca 2025
Czy naprawdę musimy marnować tyle chleba? Problem, o którym mówi się zbyt mało
🍞Chleb – symbol domowego ciepła, codzienności, gościnności. I jednocześnie… jeden z najczęściej marnowanych produktów spożywczych w Polsce.
Pieczywo od lat królowało na polskich stołach – jeszcze w latach 80. przeciętny Polak zjadał około 100 kg! chleba rocznie.
Aktualnie szacuje się, że przeciętny Polak spożywa rocznie niemal 36 kg pieczywa (dane według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego - za 2023 rok).
Równocześnie 56 % gospodarstw domowych w Polsce przyznaje, że marnuje żywność – a w koszach najczęściej ląduje właśnie pieczywo (52 %) - źródło: https://bankizywnosci.pl/swiatowy-dzien-zywnosci-2023
W przeliczeniu na całość kraju to alarmujące liczby: rocznie wyrzucamy 3–5 mln ton żywności, z czego konsumenci odpowiadają za ok. 60 % tej wartości. Szacuje się, że tylko pieczywa wyrzucamy nawet kilkaset tysięcy ton rocznie – to setki milionów bochenków, a według niektórych źródeł nawet 184 bochenki chleba co sekundę.😣❗
Źródło: https://smoglab.pl/marnowanie-jedzenia-2025
💡To dane, które skłaniają do refleksji nad codziennymi nawykami. Warto więc zastanowić się, co możemy zrobić, by marnować mniej.🤔

Dlaczego marnujemy pieczywo?
Jeszcze nie tak dawno chleb miał zupełnie inną wartość. W czasach powojennych czy w okresie PRL-u był towarem deficytowym, który kupowało się na kartki, stało się po niego w kolejkach, a każda kromka była cenna. W wielu domach pieczono go samodzielnie – z szacunku, z potrzeby, z braku dostępu do sklepowego. Resztki czerstwego chleba przerabiano na zupy, grzanki, bułkę tartą – nic się nie marnowało.
Dziś, w czasach nadmiaru, ten sam chleb bywa traktowany jak produkt „na chwilę” – tani, łatwo dostępny, więc... niewidoczny. Marnujemy go najczęściej nieświadomie:
-
Kupujemy za dużo – sięgamy po „na zapas”, bo chleb jest tani, łatwo dostępny i wydaje się „bezpiecznym wyborem”.
- Kupujemy niskiej jakości pieczywo - co przekłada się na krótki termin spożycia - np. w przypadku "marketowego" pieczywa pszennego wynosi on max 24h lub w skrajnych przypadkach nawet kilka godzin.⌛
-
Nie planujemy posiłków – pieczywo kupione impulsywnie często nie pasuje do reszty produktów, więc zostaje nietknięte.
-
Nie przechowujemy go odpowiednio – używamy plastikowej torebki w której szybko pleśnieje lub pozostawiamy luzem, wówczas błyskawicznie wysycha i robi się suchy i twardy.
-
Traktujemy czerstwy chleb jako odpad – zamiast wykorzystać go ponownie (na grzanki, tosty, bułkę tartą), wielu z nas po prostu go wyrzuca.
-
Krótszy termin przydatności – pieczywo to produkt naturalny, bez konserwantów, dlatego łatwo traci świeżość.
W efekcie chleb – niegdyś symbolem szacunku i zaradności – dziś zbyt często ląduje w koszu.🗑️
Nie tylko przeciętny „zjadacz chleba” winny...
Choć to w gospodarstwach domowych marnuje się najwięcej jedzenia (ok. 60% całkowitych strat), odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na konsumentach. Przemysł spożywczy, logistyka i handel również odgrywają ogromną rolę w tym systemowym problemie.🛒
Wielkie sieci handlowe, supermarkety i hurtownie często opierają swoje działania na nadprodukcji i sztucznym „przeładowaniu półek”, żeby zawsze wyglądały na pełne. Pieczywo wypiekane jest w dużych ilościach kilka razy dziennie, bez względu na realne zapotrzebowanie.
Efekt? Tysiące ton chleba i bułek dziennie trafia do utylizacji – zanim w ogóle trafią do koszyka klienta. 😞
Według danych Banków Żywności, około 30% strat żywności przypada na etapy produkcji i dystrybucji, z czego dużą część stanowi właśnie pieczywo. Co ważne – małe, lokalne piekarnie generują znacznie mniej odpadów. Działają w oparciu o przewidywalny popyt, często na zamówienie, a niesprzedane wypieki trafiają do klientów następnego dnia jako „pieczywo wczorajsze” – w niższej cenie. %$

Dodatkowo wiele z nich współpracuje z organizacjami społecznymi lub prowadzi punkty odbioru niesprzedanego chleba. W przypadku wielkich sieci taki proces jest rzadki, a czasem wręcz niemożliwy ze względu na regulacje sanitarne i skomplikowaną logistykę.
Czerstwe nie znaczy do wyrzucenia – pomysły na „drugie życie” pieczywa
Choć czerstwy chleb może wydawać się suchy i nieapetyczny, to w rzeczywistości świetnie sprawdza się jako baza do wielu prostych, smacznych i domowych potraw. Wystarczy odrobina kreatywności – i pieczywo, które miało trafić do kosza, zyska nowe zastosowanie.
Do czego wykorzystać suchy chleb?
🥖 Grzanki do zupy lub sałatki
Pokrój czerstwy chleb w kostkę, skrop delikatnie oliwą (możesz dodać czosnek, zioła lub przyprawy), a następnie upiecz przez kilka minut w piekarniku lub air fryerze – do momentu, aż będą chrupiące. Idealnie sprawdzają się jako dodatek do zupy krem czy sałatki.
🍞 Tosty francuskie (na słodko lub wytrawnie)
Czerstwe kromki zamocz w mieszance jajka z mlekiem (można dodać wanilię lub cynamon), a następnie podsmaż na patelni. To doskonały pomysł na słodkie śniadanie – z owocami i miodem – albo wersję wytrawną – z serem i ziołami.
🥘 Zapiekanki z pieczywa
Na lekko zwilżone kromki chleba można położyć warzywa, ser, sos pomidorowy czy resztki z obiadu, a następnie zapiec w piekarniku. To szybka i sycąca alternatywa dla pizzy.
🧂 Bułka tarta
Czerstwe pieczywo można zetrzeć na tarce lub rozdrobnić w blenderze – domowa bułka tarta świetnie nada się do panierowania kotletów, warzyw, ryb czy jako dodatek do farszów.
🍲 Zupa chlebowa
To tradycyjne, niemarnujące danie, znane już naszym babciom. Z czerstwego chleba można przygotować rozgrzewającą zupę – na wywarze warzywnym lub mięsnym, z dodatkiem cebuli, czosnku i przypraw.
🌿 Domowe kluseczki lub kotleciki
Rozmoknięty chleb to też doskonała baza do wege kotletów czy klusek – wystarczy dodać jajko, przyprawy, cebulę i uformować odpowiedni kształt. Można je smażyć lub piec.
Marnowanie pieczywa to nie tylko kwestia jedzenia 🌍
Wyrzucony chleb to nie tylko zmarnowany produkt, ale też cała energia i zasoby, które zostały zużyte, by go wyprodukować – od pola pszenicy po sklepowy regał.
Czy wiesz, że na jeden bochenek chleba przypada nawet ponad 460 litrów zużytej wody i kilkaset gramów wyemitowanego dwutlenku węgla (CO₂)? 🫨
Ponadto marnowanie żywności to poważny problem klimatyczny. Według danych ONZ i UNEP, utracona i wyrzucona żywność odpowiada za 8–10% globalnych emisji gazów cieplarnianych – czyli tyle, ile generują wszystkie lotniska świata .
Jak prawidłowo przechowywać pieczywo żeby służyło dłużej – i nie szkodziło nam ani środowisku?
Zadbaj o zdrowie – i zwróć uwagę, w czym przechowujesz chleb
To, w czym przechowujemy pieczywo, może mieć wpływ nie tylko na jego smak i świeżość, ale również na nasze zdrowie. Wiele osób wciąż pakuje chleb w foliowe torebki jednorazowe, które w kontakcie z ciepłym i wilgotnym pieczywem mogą uwalniać mikrocząsteczki plastiku.
Te drobinki – niewidoczne gołym okiem – trafiają do naszego organizmu wraz z jedzeniem, wodą, a nawet powietrzem. Szacuje się, że przeciętny człowiek spożywa od 0,1 do nawet 5 gramów mikroplastiku tygodniowo – to tyle, ile waży karta kredytowa.💳
Co gorsza, większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego zagrożenia, a skutki kumulowania się mikroplastiku w organizmie są nadal badane. Już teraz naukowcy ostrzegają, że mikroplastik może:
– przenikać przez barierę jelitową i dostawać się do krwiobiegu,
– kumulować się w narządach,
– zaburzać gospodarkę hormonalną,
– wywoływać stany zapalne,
– osłabiać układ odpornościowy,
– a w dłuższej perspektywie – zwiększać ryzyko chorób nowotworowych i innych przewlekłych schorzeń.
👉🏻👉🏻Dlatego warto ograniczać kontakt żywności z plastikiem wszędzie tam, gdzie to możliwe – również w tak prostych codziennych sytuacjach, jak przechowywanie pieczywa.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem są lniane worki:
...wykonane z naturalnych włókien, przewiewne, antybakteryjne i wolne od toksyn.🌱 Pozwalają pieczywu „oddychać”, spowalniają proces pleśnienia, a przy okazji są wielorazowe i przyjazne dla środowiska.🌍💚
Postaw na naturalny len.
Dzięki lnianej tkaninie:
-
pieczywo dłużej zachowuje świeżość,
-
skórka nie staje się gumowa jak w foliowym woreczku,
-
nie generujemy odpadów,
-
dbamy o zdrowie swoje i naszej planety.
Więcej o tym, dlaczego lniane worki są najlepszym wyborem dla jakościowego pieczywa oraz czym właściwie jest proces czerstwienia i jak go spowolnić, przeczytasz w naszym poprzednim wpisie: https://naturalnie.eco/dlaczego-chleb-czerstwieje-i-jak-go-przechowywac-13363/
Ile pieczywa dziennie należy jeść – i które wybrać?
Pieczywo może być wartościowym elementem codziennej diety – pod warunkiem, że wybieramy je świadomie. Dietetycy zalecają, by dzienne spożycie produktów zbożowych (w tym pieczywa, kasz, makaronów) wynosiło 3–5 porcji, z czego 1–3 porcje mogą pochodzić właśnie z chleba. To mniej więcej 1–3 kromki dziennie, w zależności od indywidualnych potrzeb, poziomu aktywności i rodzaju diety.
Warto sięgać po:
-
chleb razowy,
-
żytnie pieczywo na zakwasie,
-
chleb orkiszowy,
-
wieloziarnisty z dodatkiem nasion i błonnika.
Takie wypieki są bardziej sycące, mają niższy indeks glikemiczny, wspierają pracę jelit dzięki większej zawartości błonnika, pomagają w utrzymaniu stabilnego poziomu cukru we krwi.
Z kolei pieczywo białe (z oczyszczonej mąki pszennej) warto traktować jako dodatek, a nie podstawę codziennej diety – jest uboższe w składniki odżywcze, szybciej podnosi poziom glukozy i mniej syci.
Lokalne piekarnie ponad sieciówki - stawiajmy na JAKOŚĆ
W czasach, gdy możemy przebierać w smakach, formach i rodzajach pieczywa, warto na chwilę się zatrzymać i zapytać: co naprawdę chcemy jeść i kogo chcemy wspierać?
Nie jesteśmy już skazani na jeden typ chleba czy standardowy wypiek z dużej sieci. Dziś mamy możliwość sięgania po to, co lepsze dla zdrowia, planety i… lokalnej społeczności.
Dlatego chcemy zachęcić do wybierania lokalnych piekarni rzemieślniczych – miejsc, w których chleb wciąż powstaje z myślą o jakości, a nie wyłącznie o zysku. Takich, gdzie wypieka się z pasją, na zakwasie, z dobrej mąki.
Gdzie można zapytać, skąd pochodzi mąka, jakie są proporcje, czy wypiek będzie jeszcze ciepły rano. To pieczywo, które nie potrzebuje polepszaczy i konserwantów, bo jego smak i trwałość wynikają z rzemiosła i doświadczenia, nie z przemysłowych procedur.
Wybór lokalnej piekarni to również wsparcie realnych ludzi – często rodzinnych biznesów, które mierzą się z coraz większą konkurencją ze strony dużych sieci. To także sposób na zatrzymanie postępującej unifikacji smaku, w której wszystko, niezależnie od miejsca, zaczyna wyglądać i smakować identycznie.
To gest, który – choć prosty – ma realny wpływ.
Na naszą codzienność.
Na zdrowie naszych rodzin.
Na lokalną gospodarkę.
Na klimat i przyszłość żywności.

Podsumowanie – chleb ma znaczenie
Marnowanie pieczywa to nie tylko kwestia wyrzucenia jedzenia. To również zmarnowane zasoby, nadmiar emisji CO₂, mikroplastik w naszej codzienności i utrata czegoś, co kiedyś było symbolem szacunku i domowego ciepła.
Dziś mamy wybór. Możemy:
– kupować mniej, ale lepiej,
– wybierać lokalne piekarnie zamiast sieciówek,
– przechowywać chleb w sposób, który przedłuża jego świeżość i nie szkodzi zdrowiu,
– wykorzystywać każdą kromkę – nawet tę czerstwą – z pomysłem i uważnością.
To małe gesty, ale to właśnie one tworzą codzienne nawyki, które mają realne znaczenie – i dla nas, i dla planety.
Cieszymy się, że dotarłeś/aś na koniec naszego wpisu😉.
Dołącz do świadomej społeczności, która wspiera odpowiedzialne wybory, oryginalność i marki kierujące się wartościami CSR (Społecznej Odpowiedzialności Biznesu). 🤝
Zadzwoń +48 608 023 723
Napisz e-mail: biuro@naturalnie.eco







